WITAMY NA NASZEJ STRONIE!
AKTUALNOŚCI
Nasze stroje...;)
Pragniemy podziękować wszystkim sponsorom za okazane wsparcie, a szczególnie Panu Przemysławowi Andrzejewskiemu szefowi firmy „Chod-Dróg” P.H.U. w Krobi za chęć stworzenia własnego teamu MTB na sezon 2012. Dzięki któremu możemy rozwijać swoją pasję do kolarstwa startując na profesjonalnym sprzęcie w licznych zawodach sportowych, godnie reprezentując nasz „Chod-Dróg MTB Team”.
- Zachęcamy do zapozanania się z informacjami znajdującymi się na naszej stronie.
Znajdziecie tu wiele informacji o nas, kalendarz oraz wyniki naszych startów wraz z ich opisem i galeriami, poznacie też nasz sprzęt na którym się ścigamy. A spośród wielu linków, które polecamy na pewno wybierzecie coś ciekawego dla siebie o tematyce rowerowej i kolarskiej.
NASZE STARTY
- W sezonie 2012 głównie będziemy się ścigać w cyklu dwóch największych imprez rowerowych kolarstwa górskiego w kraju, którmi są "Bike Maraton MTB" oraz "MTB Marathon".
- A także wystartujemy w jednym z wyścigów wieloeatapowych organizowanych w ramach cyklu "MTB Marathon".
- Odrębnym startem i zarazem debiutem będzie start w "Herbalife Triathlonie" w Suszu 6-8 lipca 2012r. http://herbalifetriathlon.com/ Dyscyplina ta łączy trzy konkurencje: pływanie (1,9km), kolarstwo (90km) i bieg (21,1km).
LICZYMY NA GORĄCY DOPING!!!:))
NAJNOWSZE FOTKI I REPORTAŻ Z OSTATNIEGO WYŚCIGU
- Zapraszamy do galerii i lektury
Galeria zdjęć wymaga co najmniej wersji Flash 9.0.28!
Zainstaluj aktualny FlashPlayer.

5.05.2012r. „POWERADE GARMIN MTB MARATHON” – ZŁOTY STOK
I rowerowe ściganie ruszyło na dobre...
Złoty Stok i „złota trasa” tak można by powiedzieć o ciekawej,
trudnej technicznie, interwałowej najeżonej kamieniami i korzeniami trasie. To pierwsze górskie wyzwanie sezonu w cyklu zawodów „Powerade Garmin MTB Marathon”. I od razu jazda na maxa!
Start do wyścigu GIGA o godz. 10:00, dystans 77,6 km. Wydawać by się mogło, że nie za dużo, ale suma przewyższeń 2678m
n.p.m. mogła dać do myślenia... jakie „atrakcje” czekają mnie na trasie.
Na szczęście pogoda dopisała i olbrzymie kamienie, które pojawiały się na zjazdach były
suche i mało śliskie. Gorące i parne powietrze dało się jednak we znaki zawodnikom.
Jak zwykle w tym cyklu, oprócz ciężkiej trasy, rywalizację podkręcali bardzo dobrzy zawodnicy, którzy wybierają te wyścigi ze względu na trudność i obsadę. Tak więc wystartowało nas na tym
„królewskim” dystansie 166. Najlepszy okazał się, jak można było się spodziewać pod nieobecność, Andrzeja Kajzera, Bogdan Czarnota z „Cross Racing Team”. Trasę pokonał w 3:45:30 godz., natomiast
ostatni zawodnik zmagał się z dystansem GIGA 9,5 godz.
Trasa od samego początku była selektywna i nie dawała możliwości dłuższego odpoczynku. Kilkunasto procentowe podjazdy i strome zjazdy oraz wysokie tempo to esensja kolarstwa górskiego i tak też było. Po starcie z centrum Złotego Stoku czekał nas blisko 10 km podjazd na 900 m n.p.m. - najwyższe wzniesienie tego maratonu jakim był Jawornik Wielki. Później stromy ok. 6 km zjazd, na którym niestety zaliczyłem salto przez kierownicę na skutek zahaczenia o krzewy po wcześniejszym uślizgu przedniego koła na głazie. Efekt - trochę obdarte kolano i siniaki, a tak na szczęście bez większych obrażeń...;/ Później na trasie pojawiły się może trochę mniejsze wzniesienia do pokonania, ale za to było ich sporo, czyli typowo interwałowo i ciężko. Ok. 50 km bardzo szybki zjazd - ponad 60 km/h na niewielkich luźnych kamieniach przypominających podkład kolejowy iii... Pech! Na kolejnym podjeździe moje nowe opony nie wytrzymują ostrych kantów kamieni i łapię z przodu kapcia. Towarzysz z nr „47”, z którym wspólnie kręcimy od dłuższego czasu odjeżdża (pozdrowienia!), a mnie czeka wymiana koła. Niestety trwa to trochę długo, bo pompka zawodzi i tracę blisko 13 min. Staram się gonić, ale kosztuje mnie to sporo sił i chwytają mnie kurcze na skutek upału i zmęczenia, więc muszę odpuścić. Dodatkowo przede mną trzy strome i kilkukilometrowe podjazdy m. in. ciężki 18% długi podjazd na „Górę Borówkową” gdzie w ubiegłym roku trener Kadry Narodowej MTB - Mark Galiński zaliczył ciężki spacer... ;> oraz szybkie zjazdy jak „Skalny Wąwóz”. Na ostatnich km wyścigu dopadam do paru kolarzy i adrenalina podskakuje dodając mi sił! Nawet udaje mi się ich objechać, ale na więcej już nie mogę liczyć, osiągam metę. Sprawdzając wyniki mogło być całkiem nieźle : 30 open i ok. 15 w kategorii M3. A tak niestety wypadłem z drugiej dziesiątki do trzeciej. No cóż... Trzeba kręcić dalej...;P
Marcin wystartował na dystansie MEGA długości 39,2 km i sumą 1511 m n.p.m.
przewyższeń.
Pierwszy linię mety, jak zwykle, przekroczył Mateusz Zoń z „Cross Racing Team” z czasem 1:53:10. Ostatniemu zawodnikowi zajęło to aż ponad 5 godzin.
W rozmowie po zawodach doszliśmy do wniosku, że największą trudność w tej chwili stanowią
dla nas techniczne zjazdy, które trzeba pokonywać z dużą prędkością. Niektóre nawet ponad 60 km/h, co przy kamieniach, korzeniach, czasem piasku lub błocie stanowią nie lada wyzwanie. Mieszkając na
wielkopolskich nizinach trening tych umiejętności jest niestety prawie niemożliwy. Kondycyjnie dajemy całkiem nieźle radę i nawet brak gór można jakoś zastąpić treningami tempowymi i interwałami. Dla
mnie wydłużeniu uległ też
czas trwania wyścigu na dystansie GIGA (średnio o 1 godzinę), co wiąże się z jego trudnością. To też m. in. odróżnia ten cykl od ubiegłorocznego – „Bike Maratonu MTB” nie wspominając już o
obsadzie...;> Tak więc chyba trudno będzie powtórzyć wynik z klasyfikacji generalnej
z poprzedniego sezonu. Ale, jak to cały czas powtarzam, trzeba stawiać sobie ambitne cele
i piąć się do góry zbierając kolarskie szlify i doświadczenie. Lubimy wyzwania, a te zawody dają nam największą możliwość sprawdzenia swych sił na maratonach MTB w Polsce! }:->
Szczegółowe wyniki znajdziecie w zakładce o tej samej nazwie;)
Opracował:
Łukasz Mayer
KOlEJNY START CYKLU "POWERADE GARMIN MTB MARATHON" 19.05.2012r.
W WAŁBRZYCHU...! }:->
Informacji o wyścigu i trasie szukajcie
na http://www.mtbmarathon.com/
Chod-Dróg MTB Team

